Dzisiejszy wpis będzie poświęcony kosmetykom do makijażu, po które sięgam codziennie.
Zaznaczam, że stawiam raczej na naturalny makijaż i czasem słyszę od znajomych pytanie "Ty się w ogóle dzisiaj malowałaś?" ;)
1. Trwały podkład matujący Miss Sporty - So Matte Perfect Stay 14 hr
Ogromny plus za przezroczyste opakowanie, mamy możliwość kontrolowania ile kosmetyku zużyłyśmy a ile pozostało. Pompka pozwala na wygodne dozowanie.
Podkład nie jest ciężki, nie zapycha porów i daje uczucie nawilżenia skóry, dzięki witaminom A, C i E. Lubię w nim to, że dostosowuje się do odcienia skóry. Na pewno nie matuje na 14 godzin, tak jak obiecuje to producent, bo w dużej mierze matowe wykończenie zależy od pudru którym na koniec oprószymy twarz. Jak dla mnie świetny produkt za niewielką cenę.
2. Pogrubiający tusz do rzęs Miss Sporty - Pump Up Booster Mascara
Ten tusz ma dla mnie same plusy!
Przystępna cena, dostępność, fajna szczoteczka. Przy wyborze tuszu do rzęs, zwracam szczególną uwagę na szczoteczkę - włoski nie mogą być za gęsto obok siebie, bo to powoduje u mnie sklejanie rzęs. Ta szczoteczka jest wyjątkowa, ponieważ ma dwie strony z krótszymi włoskami, które dają uczucie pogrubienia i dwie strony z dłuższymi, które wydłużają i ładnie rozdzielają rzęsy.
Co jest też ważne - nie kruszy się! Moje rzęsy go pokochały i na razie nie pragną zmian :)
3. Pomadka do ust Avon Veryme - Lip Addict
Skusiłam się na tą pomadkę pod wpływem impulsu i niskiej ceny w katalogu. Zdecydowałam się na odcień Pink Kiss, bo najbardziej do twarzy mi, z różem na ustach :) Pomadka ładnie kryje i wypełnia usta dość intensywnym kolorem, dając efekt delikatnego połysku. Lekko nawilża usta dzięki witaminie E.
4. Puder Rimmel Stay Matte
Producent zapewnia, że produkt jest idealny do cery wrażliwej i skłonnej do alergii, bo nie zawiera parabenów, talku, tłuszczu ani substancji zapachowych.
Zawiera naturalne składniki takie jak bawełna, rumianek i ogórek.
Puder dobrze matuje skórę, jest wydajny, zadowalająco trwały, nie zapycha porów i ma przystępną cenę. Jedyny minus tego produktu to jego opakowanie, które łatwo pęka (przykrycie).
Używam odcienia Sandstorm 004. Zużyłam już chyba z 5 opakowań i jak na razie jest to mój nr 1.
5. Kredka do oczu Mon Ami
Jak już wcześniej wspomniałam, mój makijaż jest bardzo naturalny, dlatego kredki używam raczej na wieczorne wyjścia. Rysuję nią kreskę na górnej powiece. Skromnie ale jakże podkreśla oko! :)
A jakie są Wasze ulubione kosmetyki do makijażu?









Brak komentarzy :
Prześlij komentarz