Lubię rozpieszczać swoje ciało składnikami odżywczymi i smakowitymi zapachami. Co miesiąc na mojej półce pojawia się nowy balsam czy masło do przetestowania. Oto trzy produkty, które ostatnio stosuję...
1. Masło kakaowe (lekka formuła) - Ziaja
Jest to stały bywalec na mojej półce. Jak dla mnie masło ma same plusy i na pewno smakuje mojej skórze. Cena jest niska, bo kosztuje jedyne 10zł. Co prawda potrzebuję dwóch opakowań na miesiąc, bo dość obficie nakładam go na ciało ale warto! Najlepiej smarować nim ciało po uprzednim wykonaniu peelingu - ciało jest aksamitne i smakowicie pachnące. Zapach utrzymuje się na skórze cały dzień. Po wmasowaniu kosmetyku, trzeba chwilę odczekać nim założy się ubranie. Gwarantuje wygładzone i dobrze odżywione ciało :)
2. Luksusowy balsam odżywczo - ujędrniający - Eveline (Body Glam)
Gdy nałożyłam balsam na dłoń zobaczyłam żelową, dość rzadką konsystencję, która nie wyglądała za ciekawie... Pomyślałam, że balsam po nałożeniu pozostawi lepką warstwę na skórze, która długo będzie się wchłaniać. Nic bardziej mylnego! Balsam ekspresowo się wchłania, niemal od razu można założyć ubranie. Skusiłam się na niego ze względu na masło kakaowe, które w pielęgnacji ciała bardzo sobie cenię. Zapach jest dość intensywny ale nie drażni nosa. Latem sprawdza się idealnie, ze względu na szybką wchłanialność.
3. Olej kokosowy rafinowany 100% naturalny - Nacomi
Jeśli chodzi o oleje kokosowe, zwykle wybieram te nierafinowane. Jednak ten sprawdza się dobrze kiedy skóra jest przesuszona i potrzebuje natłuszczenia. Lubię jak olej delikatnie pachnie kokosami - ten jest bezzapachowy. Spełnia jednak swoje zadanie i regeneruje przesuszoną skórę.
Czasem nakładam niewielką ilość oleju na twarz, przeważnie na noc i często mieszam z kremem odżywczym. Rano skóra jest gładka.
Rozpieszczajmy się kobietki :)




Brak komentarzy :
Prześlij komentarz