Wielbicieli kawy, z pewnością ucieszy fakt, że aromatyczne, kawowe ziarenka, doskonale sprawdzają się zarówno w przyrządzaniu pobudzającego napoju, jak i w codziennej pielęgnacji ciała. Luksusowe uzdrowiska i SPA od dawna stosują kawę jako cenny składnik peelingów. Osobiście nie przepadam za kawą w postaci napoju ale jako peeling do ciała sprawia mi ogromną przyjemność. Jeśli do fusów z kawy dodamy kilka składników z naszej kuchni, otrzymamy tani, skuteczny ale przede wszystkim 100% naturalny kosmetyk do ciała. Oto moja receptura:
- pół szklanki kawy grubo mielonej lub fusów
- dwie łyżeczki cynamonu mielonego
- 2 lub 3 łyżeczki oliwy z oliwek
Wystarczy połączyć wszystkie składniki w jednym naczyniu i peeling gotowy. Można też bardziej poeksperymentować z recepturą, dodając inne składniki.
Stosuję ten peelingu 2 razy w tygodniu.
Kosmetyki z kofeiną polecane są w przypadku cellulitu, rozstępów oraz utraty jędrności. Zawarte w kawie substancje aktywne, opóźniają procesy starzenia, działają antyrodnikowo i usprawniają mikro-krążenie. Dodają blasku poszarzałej i zmęczonej cerze. Nie wiem ile jest w tym prawdy ale kofeina w kosmetykach ponoć wspomaga odchudzanie ?
UWAGA! Nasze ciało czerpie same korzyści z peelingu kawowego, jednak wanna nie jest zadowolona z naszego zabiegu. Fusy są dosłownie wszędzie i z tego co czytałam, czasami mogą nawet zatykać rury.
Niektórzy stosują taki peeling również na twarz. Ja uważam, że ziarenka kawy czy fusy są zbyt ostre i mogły by mocno podrażnić skórę na buzi. Wielu smakoszy kawy nie ma pojęcia o tym, że ich ulubiony napój może być również skutecznym i tanim kosmetykiem, dlatego nie wyrzucajcie tego dobrodziejstwa do kosza. Ciało będzie Wam za to wdzięczne :)




Muszę kiedyś tego wypróbować :)
OdpowiedzUsuńSuper blog!
Zapraszam również do nas:
http://victim-fashion.blogspot.com
Miło mi :) Dziękuję!
Usuń